Opinia prawna

PODSUMOWANIE

Najistotniejszym wnioskiem płynącym z rozważań prowadzonych w niniejszej opinii jest ten, że legalne jest ściąganie plików za pomocą Serwisu Pobierz.biz. Można go dokonywać w zakresie dozwolonego użytku osobistego. Oznacza to, że ściągnięte materiały można używać na własny użytek (a nie np. w celach komercyjnych, czy zarobkowych) oraz że wyłączone spod tego użytku są programy i gry komputerowe.

Nie sposób natomiast na dzień dzisiejszy ocenić, jakie zmiany w polskim porządku prawnym spowoduje inkorporowanie do niego postanowień ACTA. O ile w ogóle to nastąpi, albowiem proces ratyfikacji został w tej chwili de facto zawieszony. Podkreślić jednak należy, że:

więszkość przepisów znajdujących się w ACTA jest już w polskim prawie obecna wprowadzenie do porządku krajowego najbardziej kontrowersyjnych przepisów pozostawiono uznaniu państw-stron umowy ACTA nie uniemożliwi działalności serwisów typu Pobierz.biz

Ostatnim istotnym wnioskiem jest ten, że Pobierz.biz nie zbiera danych osobowych użytkowników, ani też nie prowadzi baz danych związanych z rodzajem plików pobieranych przez użytkowników.

1. Prawa autorskie – czym są i co chronią?

Jest to złożone zagadnienie, które wymaga odniesienia się do ustawy Prawo autorskie i prawa pokrewne z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.2006.90.631 z późn. zm.), która stanowi, że przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Przyjmuje się, że aby uznać istnieniu utworu, musi on:

a) stanowić rezultat pracy człowieka (twórcy),
b) stanowić przejaw działalności twórczej,
c) mieć indywidualny charakter.

W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że utwór musi spełniać przesłankę oryginalności, tzn. że powinien on być rezultatem działalności o charakterze kreacyjnym. Musi stanowić „coś nowego, coś oryginalnego”. Ustawa precyzuje, że chronione jej przepisami są w znakomitej większości m.in. utwory muzyczne, plastyczne, zdjęcia, publikacje książkowe, filmy, programy czy gry komputerowe – o ile spełniają wyżej wskazane warunki.

Przepisy stanowią, że prawa autorskie przysługują zasadniczo twórcom (a więc kompozytorom, programistom, artystom, pisarzom itp.). Inne osoby nie mogą z tych utworów dowolnie korzystać. Muszą nabyć prawa autorskie, zostać upoważnionym do korzystania z dzieł twórców lub korzystać z upoważnień ustawowych, takich jak tzw. dozwolony użytek osobisty.

2. Czy dzisiejsze prawo autorskie pozwala na „ściąganie” plików poprzez serwis Pobierz.biz?

Jak już było wskazywane, to autorowi przysługują autorskie prawa majątkowe do utworu. Czy więc osoby, które ściągają pliki poprzez Serwis Pobierz.biz łamią jego prawa oraz mogą narazić się na konsekwencje prawne? Otóż odnieść się tutaj należy do instytucji tzw. dozwolonego użytku osobistego, który to został zasygnalizowany powyżej. Zgodnie z ustawą bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym. Jest to instytucja o niebagatelnym znaczeniu społecznym. Powoduje ona bowiem, że prawo autorskie ukształtowane w sposób własnościowy, doznaje pewnych ograniczeń. Gwarantują one społeczeństwu dostęp do szeregu dóbr kultury. Oczywiście należy przepisy powyższe interpretować na tyle wąsko, aby interesy twórcy nie doznawały nadmiernego uszczerbku. Musi tutaj mieć miejsce swoista równowaga pomiędzy indywidualnymi interesami podmiotów uprawnionych z tytułu praw autorskich a interesami społecznymi. Stwierdzić jednakże można, że art. 23 umożliwia każdej osobie fizycznej (co istotne – nie osobom prawnym) korzystać z rozpowszechnionych wcześniej utworów (z pewnymi ograniczeniami, o czym później) utworów na użytek osobisty. Geneza tej instytucji wywodzi się z założenia, że w zasadzie prawo autorskie nie obejmuje aktów indywidualnej percepcji, ani też wykorzystania utworu. Pamiętać należy, że korzystać wolno jedynie z utworu już wcześniej rozpowszechnionego, czyli za zgodą twórcy udostępnionego publicznie (należy przez to rozumieć np. publikację książki, wyświetlenie filmu w kinie czy zamieszczenie fotografii w Internecie).

Przy dozwolonym użytku osobistym należy wyróżnić dwie formy rzeczywistego korzystania z utworu. Pierwsza polega na tym, że dana osoba jedynie zapoznaje się z nim na własny użytek (ogląda film on-line, ściąga i odsłuchuje plik muzyczny, modyfikuje go na własny użytek itp.). Druga odnosi się do dalszego rozpowszechniania danego pliku. O ile pierwsza z tych form nie nosi znamion bezprawności, o tyle druga już niekoniecznie. Zgodnie z ustawą bowiem zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. W doktrynie uznaje się, że dotyczy to właśnie rozpowszechniania utworu. Oznacza to, że dzielić się np. plikiem mp3 z muzyką, czy filmem możemy jednie z osobami, z którymi pozostajemy w związku osobistym, czyli z rodziną czy przyjaciółmi. Nie możemy natomiast tego robić z osobami nam nieznanymi, np. wszystkimi użytkownikami Internetu, czy naszej sieci osiedlowej.

Dodatkowym obostrzeniem jest fakt, że pod przepisy o dozwolonym użytku nie podlegają programy komputerowe.

Reasumując – prawo autorskie pozwala na ściąganie znacznej części plików z Serwisu Pobierz.biz. Ściągać można muzykę, filmy, czy zdjęcia, o ile spełnione są przesłanki dozwolonego użytku. Można więc z nich korzystać jednie dla własnych, niekomercyjnych potrzeb. Nie wolno ponadto ściągać tych utworów, które nie były wcześniej rozpowszechnione (a więc filmów, czy muzyki, które „wyciekły” do sieci przed premierą) ani też programów komputerowych (w tym gier, programów graficznych czy systemów operacyjnych).

3. Co wprowadzi ACTA? Jak zmienią się przepisy, gdy ACTA zacznie obowiązywać w Polsce?

Udzielenie odpowiedzi na to pytanie wymaga odniesienia się w pierwszej kolejności do kwestii systematyki źródeł prawa w polskim porządku prawnym, prawa międzynarodowego publicznego i zawieranych w związku z tym umów międzynarodowych. Zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. ACTA nie posiada w tej chwili statusu umowy ratyfikowanej, samo jej podpisanie nie pozwala jej za taką uznać. Potrzebna jest do tego zgoda Prezydenta RP, wyrażona po uchwale Rady Ministrów, na ostateczne związanie się tą umową. Ratyfikacja ACTA powinna nastąpić za uprzednią zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie, albowiem umowa ta dotyczy wolności, praw i obowiązków obywatelskich wyrażonych w ustawie zasadniczej. Do ratyfikacji ACTA potrzeba więc:

  • uchwały rady ministrów
  • ustawy parlamentu
  • zgody Prezydenta

W tej chwili proces ratyfikacji został de facto zawieszony, toteż ACTA nie ma statusu prawa obowiązującego.

Jakie zmiany natomiast wprowadzi, jeżeli status takowy uzyska? Postanawia się w niej, że każdej stronie pozostawia się swobodę określenia właściwego sposobu wprowadzania w życie postanowień umowy w ramach własnego systemu prawnego i praktyki. Oznacza to, że to od Polski zależy, w jaki sposób ureguluje we własnym porządku prawnym zobowiązania wynikające z ACTA. Analiza przepisów przedmiotowej umowy prowadzi do dość zaskakujących – w perspektywie niedawnych poruszeń społecznych – wniosków, że posługuje się ona w większości generalnymi stwierdzeniami i deklaracjami, nie zawiera zaś konkretnych przepisów w znacznym stopniu godzących w prawa i wolności obywatelskie. Ogólnie rzecz biorąc, ACTA postanawia, że każda strona umowy zapewnia w swoim prawie dostępność procedur dochodzenia i egzekwowania praw, tak aby umożliwić skuteczne działania przeciwko naruszaniu praw własności intelektualnej, w tym dostępność środków doraźnych zapobiegających naruszeniom i środków odstraszających od dalszych naruszeń.

Konkretne zarzuty przeciwnicy ACTA wystosunkowują przeciwko art. 8 umowy, który stanowi, że strona umowy przewiduje w cywilnych postępowaniach sądowych dotyczących dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej możliwość wydania przez jej organy sądowe nakazu zaprzestania przez stronę działań stanowiących naruszenie, oraz między innymi wydania tej stronie lub w stosownych przypadkach stronie trzeciej, nad którą odnośny organ sądowy sprawuje jurysdykcję, nakazu mającego na celu uniemożliwienie wprowadzenia do obrotu handlowego towarów, które naruszają prawa własności intelektualnej. Jednakże należy stwierdzić, iż jest to forma de facto zabezpieczenia roszczenia, która jest znana polskiemu prawu już dzisiaj (ustawa Prawo autorskie oraz Kodeks postępowania cywilnego).

Kolejny przepis zapewnia w cywilnych postępowaniach sądowych dotyczących dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej możliwość nakazania przez jej organy sądowe sprawcy naruszenia, który wiedział lub miał wystarczające podstawy, aby wiedzieć, że zajmuje się działalnością stanowiącą naruszenie, zapłaty posiadaczowi praw odszkodowania odpowiedniego dla wyrównania szkody, jakiej posiadacz praw doznał w wyniku naruszenia. Tymczasem ustawa Prawo autorskie i prawa pokrewne stanowi, że uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych albo poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu jak również wydania uzyskanych korzyści. Przewidziana jest więc wypłata przez naruszyciela praw autorskich świadczenia na rzecz osoby pokrzywdzonej jego działaniem (a także na Fundusz Promocji Twórczości). Przy czym nastąpić ma naprawienie szkody, podobnie więc jak przewidziano to w ACTA.

Kontrowersje wzbudza również art. 10, który stanowi, że przynajmniej w odniesieniu do pirackich towarów chronionych prawem autorskim i towarów oznaczonych podrobionym znakiem towarowym każda Strona przewiduje możliwość nakazania przez jej organy sądowe w cywilnych postępowaniach sądowych, na wniosek posiadacza praw, zniszczenia towarów stanowiących naruszenie, poza wyjątkowymi okolicznościami, bez jakiejkolwiek rekompensaty. Protestujący obawiali się niszczenia np. nośników nielegalnych danych. Jednakże zgodnie z polską ustawą już w tej chwili sąd, rozstrzygając o naruszeniu prawa, może orzec na wniosek uprawnionego o bezprawnie wytworzonych przedmiotach oraz środkach i materiałach użytych do ich wytworzenia, w szczególności może orzec o ich wycofaniu z obrotu, przyznaniu uprawnionemu na poczet należnego odszkodowania lub zniszczeniu. Orzekając, sąd uwzględnia wagę naruszenia oraz interesy osób trzecich.

Kolejne wątpliwości wzbudzały przepisy odnoszące się do zastosowania środków tymczasowych, zgodnie z którymi każda strona umowy przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony, w stosownych przypadkach, w szczególności, gdy jakakolwiek zwłoka może spowodować dla posiadacza praw szkodę nie do naprawienia lub gdy istnieje możliwe do wykazania niebezpieczeństwo, że dowody zostaną zniszczone. Wzbudza to obawy o naruszenie prawa do uczciwego procesu oraz o nierówne traktowanie stron. Po raz kolejny jednakże działania wskazane w ACTA są już dziś możliwe na podstawie postępowania zabezpieczającego uregulowanego w ustawie Kodeks postępowania cywilnego, które stanowią, że udzielenia zabezpieczenia może żądać każda strona lub uczestnik postępowania, jeżeli uprawdopodobni roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Wniosek o udzielenie zabezpieczenia podlega rozpoznaniu, co do zasady, na posiedzeniu niejawnym. Druga strona nie zostaje więc wysłuchana. Jednakże podkreślić należy, że jest to jedynie zabezpieczenie, które ma uchronić pokrzywdzoną stronę przed nieodwracalnymi stratami. Nie przesądza to o wyniku całego procesu, nie można więc mówić o pozbawieniu obywatela prawa do sądu. Tak samo nie byłoby więc tego pozbawienia na podstawie ACTA.

Umowa ta odnosi się również do norm karnych statuując obowiązek, zgodnie z którym każda strona umowy przewiduje przepisy dotyczące postępowań karnych i sankcji, które są stosowane przynajmniej w przypadkach umyślnego podrabiania znaku towarowego lub piractwa praw autorskich lub praw pokrewnych na skalę handlową. W tej chwili przepisy karne, które sankcjonują odpowiedzialność karną za naruszenia prawa własności intelektualnej znajdują się w ustawie Prawo autorskie, ustawie Prawo własności przemysłowej oraz oczywiście Kodeksie karnym, zgodnie z którym, przykładowo, za kradzież własnośći intelektualnej pod postacią programu komputerowego (np. gry) przewidziano karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 (w wypadku mniejszej wagi, a za takie uważane jest np. ściąganie gier z Internetu dla własnych potrzeb, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku).

Pewną nowością może być natomiast regulacja przewidująca przepisy dotyczące postępowań karnych i sankcji za nieupoważnione kopiowanie dzieł kinematograficznych podczas seansu filmowego w obiekcie wyświetlającym filmy ogólnie otwartym dla publiczności. W tej chwili bowiem nagrywanie w kinie filmu sprzętem video nie jest penalizowane przez prawo karne. Podkreślić należy, że samo nagrywanie, nie zaś dalsze rozpowszechnianie nagrania. ACTA sugeruje natomiast spenalizowanie samego czynu kopiowania, aczkolwiek pozostawia stronom umowy dowolność w tym zakresie – nie muszą one tego zrobić.

Ostatnią możliwą do wprowadzenia a budzącą kontorwersje – aczkolwiek również pozostawioną polskiemu ustawodawcy – zmianą, przewiduje przepis, który przewiduje, że strona może, zgodnie ze swoimi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, przewidzieć możliwość wydania przez swoje właściwe organy dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, co do którego istnieje podejrzenie, że jego konto zostało użyte do naruszenia, jeśli ten posiadacz praw zgłosił w sposób wystarczający pod względem prawnym żądanie dotyczące naruszenia praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich lub praw pokrewnych i informacje te mają służyć do celów ochrony lub dochodzenia i egzekwowania tych praw. W tej chwili podobne przepisy przewiduje ustawa o Prawach autorskich oraz ustawa o Prawie własności przemysłowej. Warto wskazać, że są one implementacją do polskiego porządku prawnego dyrektywy 2004/48/we Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (Dz.U.UE L z dnia 30 kwietnia 2004 r.). Jednakże podkreślić należy dwie istotne różnice pomiędzy sugerowanym w ACTA rozwiązaniem, a istniejącą regulacją:

a) rodzaj organu, który może wydać nakaz udostępnienia danych

Aktualnie nasza ustawa stwierdza, że dane te wydawane są po nakazie wydanym przez niezawisły sąd. ACTA natomiast powołuje się na bliżej nieokreślone "właściwe organy". Trudno tutaj określić, jakie organy miałyby to być? Policja? Prokuratura? Być może jakieś instytucje urzędowe? Wydaje się to niedoprecyzowane i pozwalające na zbyt dużą swobodę ustawodawcy.

b) podstawa żądania

Aktualnie podstawą żądania ma być stwierdzone bądź przynajmnie uprawdopodobnione naruszenie praw autorskich. Podkreśla się to w doktrynie wskazując, że sądy powinny uzależniać zobowiązanie do udostępnienia przedmiotowych informacji (np. na podstawie art. 80 Prawa autorskiego) od uprawdopodobnienia naruszenia praw autorskich, co ma oddalić niebezpieczeństwo nadużywania prawa do uzyskiwania danych w celach de facto innych niż ochrona prawa własności intelektualnej. Wprowadzenie przez ACTA pojęcia "podejrzenie" znacznie poszerzałoby możliwość uzyskiwania tych danych. Stwierdzić należy, że znacznie ponad potrzeby, bowiem można by stwierdzić, że każdy kto korzysta z Internetu, może być podejrzany o dokonywanie naruszeń prawa autorskiego, co jest oczywistym absurdem prawnym. Podobnie jednak jak szereg innych postanowień ACTA – również wprowadzenie tego pozostawiono uznaniu strony umowy.

Odpowiadając więc bezpośrednio na zadane pytanie stwierdzić należy, że nie sposób w tej chwili ściśle określić w jaki sposób ACTA zmieni polski porządek prawny. Większość jej postanowień jest bowiem już zawarta w naszym prawie, wprowadzenie zaś do niego tych kontrowersyjnych (jak udostępnianie danych obywatel przy podejrzeniu naruszenia praw autorskich oraz penalizacja wideofilmowania w kinie) pozostawiono uznaniu stron umowy.

4. Czy serwis Pobierz.biz jest legalny? Czy korzystanie z serwisu Pobierz.biz jest legalne?

Działalność Serwisu Pobierz.biz nie nosi znamion bezprawności. Rozpatrywać ją należy co prawda pod kątem pośredniego naruszenia praw autorskich, pomocy do ich naruszenia, albowiem ustawa Kodeks cywilny stanowi, że za szkodę (jaką niewątpliwie ponosi właściciel naruszanych praw autorskich) odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. Pomocnictwo dookreślone jest w Kodeksie karnym, zgodnie z którym odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie. O ile przyjąć można, że Serwis rzeczywiście dostarcza narzędzi (pod postacią własnego systemu informatycznego, kont do serwisów hostingowych), o tyle istotne jest również podmiotowy aspekt pomocnictwa. Wyraża się on w tym, że pomocnik do naruszenia musi cechować się zamiarem, aby dana osoba popełniła przestępstwo. Konieczna jest tutaj umyślność przy działaniu sprawcy. Ustawa precyzuje, że czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Oznacza to, że właściciel Serwisu Pobierz.biz musiałby chcieć być pomocnikiem do naruszania praw autorskich bądź przewidując, że naruszenia takie nastąpią – godzić się na nie i nadal udostępniać swoje usługi. W tym miejscu należy odnieść się do ustawy o świadczenie usług drogą elektroniczną, która zawiera szereg przepisów wyłączających odpowiedzialność podmiotów świadczących usługi drogą elektroniczną. Stanowi ona między innymi, że nie ponosi odpowiedzialności podmiot, który świadczy usługi drogą elektroniczną obejmujące transmisję w sieci telekomunikacyjnej danych przekazywanych przez odbiorcę usługi lub zapewnienie dostępu do sieci telekomunikacyjnej w rozumieniu ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne, nie ponosi odpowiedzialności za treść tych danych, jeżeli:

  1. nie jest inicjatorem przekazu danych;
  2. nie wybiera odbiorcy przekazu danych;
  3. nie wybiera oraz nie modyfikuje informacji zawartych w przekazie.

Przy czym wyłączenie odpowiedzialności, o którym mowa powyżej, obejmuje także automatyczne i krótkotrwałe pośrednie przechowywanie transmitowanych danych, jeżeli działanie to ma wyłącznie na celu przeprowadzenie transmisji, a dane nie są przechowywane dłużej, niż jest to w zwykłych warunkach konieczne dla zrealizowania transmisji. Warunki te Serwis Pobierz.biz spełnia.

Podsumowując - działalność Serwisu Pobierz.biz należy ocenić jako legalną, podobnie jak korzytstanie z jego usług nie jest bezprawne, o ile w przypadku ściągania plików nie przekracza się zakresu dozwolonego użytku, o którym była mowa wyżej (np. ściągając gry). Jest to jednak niepołączone z działalnością Serwisu Pobierz.biz jako taką, a z naruszeniami dokonywanymi przez samych użytkowników, którzy decydują się na nielegalne pobieranie plików.

5. Czy serwis Pobierz.biz ma obowiązek zapisywać pliki jakie pobieram? Czy może przekazać tego typu wiedzę np. Policji/Prokuraturze lub pokrzywdzonym z tytułu np. praw autorskich?)

Przywoływana już ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną stanowi, że podmiot, który świadczy usługi określone w ustawie, w stosunku do których odpowiedzialność została wyłączona,, nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych, związanych z aktywnością użytkowników. Przy czym przez podmiot należy rozumieć podmiot prowadzący Serwis Pobierz.biz, a przez usługi m.in. prosty przekaz, którą to usługę świadczy Pobierz.biz. Tak więc administrator nie jest zobowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych. Niemożliwym do zrealizowania zresztą byłoby żądanie przeciwne, biorąc pod uwagę ilości danych, jakie pobierają internauci. Skoro więc Pobierz.biz nie musi kontrolować plików, które pobierają jego użytkownicy, tym bardziej nie ma on obowiązku prowadzić bazy danych zawierającej informacje na temat tego, który użytkownik jakie pliki pobrał. W związku z tym nie może on być zobowiązany do przekazania takich informacji (skoro ich nie posiada i posiadać nie musi) organom ścigania czy innym podmiotom.

6. Czy na podstawie ACTA serwis Pobierz.biz ma obowiązek zbierać i udostępniać dane osobowe użytkowników osobom pokrzywdzonym?

ACTA nie przwiduje obowiązku podmiotu świadczącego usługi drogą elektroniczną, zgodnie z którym powinien on zbierać i udostępniać dane osobowe użytkowników osobom pokrzywdzonym. Pośrednio obowiązek zbierania danych można próbować wyinterpretować z analizowanego powyżej (pkt 3) art. 27 ACTA. Jednakże po pierwsze, jest on na tyle niedookoreślony, a jego ostateczny kształt (jak i w ogóle wprowadzenie go do krajowego porządku prawnego) są pozostawione państwu, będącemu stronom umowy, a po drugie – udostępnianie następowałoby po wydaniu nakazu przez organy państwowowe. Nie zaś na samo żądanie pokrzywdzonego.

7. Czy moje dane osobowe w serwisie Pobierz.biz są bezpieczne?

Ustawa o ochronie danych osobowych stanowi, że za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Przy czym osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań. W orzecznictwie podkreśla się, że o tym, czy mamy do czynienia z danymi osobowymi oraz czy podlegają one pełnej ustawowej ochronie decydują czynniki obiektywne. Decyduje przede wszystkim to, czy informacje te wystarczają, aby zidentyfikować daną osobę bez ponoszenia nadmiernych kosztów. Jedynymi danymi, jakie zbiera Serwis Pobierz.biz w formularzu rejestracji są adresy e-mailowe. W doktrynie istnieje spór na temat tego, czy adresy te można określić danymi osobowymi. Rozważać można to zwłaszcz w sytuacji, gdy w adresie widnieje imię i nazwisko danej osoby, a dodatkowo np. cząstka wskazująca na jej miejsce zatrudnienia (e-mail pracowniczy np. jan.kowalski@nazwa-pracodawcy.pl). Wyłączając zatem sytuacje, w których adres e-mail zawiera informacje identyfikujące jego posiadacza, należy uznać, że serwis Pobierz.biz nie przetwarza danych osobowych. Wobec tego nie istnieje ryzyko naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych.

8. Czy ACTA zakazuje działalności serwisom typu Pobierz.biz i czy serwis może dalej działać?

ACTA nie zawiera regulacji, które zakazywałyby działalności usłudawcom świadczącym usługi drogą elektroniczny, w tym Pobierz.biz. Ewentualna ratyfikacja ACTA nie uniemożliwi prowadzenia działalności temu serwisowi.

9. Czy pobierając plik muzyczny z serwisu P2P można ponosić odpowiedzialność? I czy serwis Pobierz.biz jest serwisem typu P2P?

Kwestia pobierania plików muzycznych, jak również wszelkich innych, np. filmów, z programów typu P2P, związana jest z zakresem dozwolonego użytku, z którego korzystają osoby pobierające pliki z sieci. Zakres ten bowiem ograniczony jest do pobierania danego pliku (oprócz programów komputerowych!) dla własnego użytku, jak również udostępniania go dalszym osobom. Jednakże osoby te muszą wchodzić do kręgu osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego z osobą udostępniającą im plik, co było wskazywane w pkt. 2. Niewątpliwie kręgiem tym nie są wszyscy użytkownicy, którzy korzystają z programów P2P. Programy takie natomiast nie tylko udostępniają już ściągnięte pliki, ale robią to także w trakcie samego ściągania. Dlatego też przy korzystaniu z sieci P2P zakres dozwolonego użytku zostaje przekroczony, a więc dochodzi do naruszenia praw autorskich, a osoba dokonująca downloadu może ponieść konsekwencje przewidziane przez ustawę Prawo autorskie oraz Kodes karny. Zasady działania Serwisu Pobierz.biz nie opierają się na sieci P2P, tak więc niebezpieczeństwa takiego nie ma (o ile nie przekracza się dozwolonego użytku).

Panel logowania

O nas

Masz dość płacenia wysokich kwot za konto premium w serwisach?

Chcesz płacić za faktyczną ilość ściągniętych plików, a nie za okres dni? Oczekujesz szybkiego i komfortowego transferu, nie ponosząc wysokich kosztów? Płacisz za ilość ściągniętych plików, jest to wygodniejsze i tańsze rozwiązanie...

Wasze opinie

El_Rezzo
Transakcja przebiegła pomyślnie. Polecam.
stroo1
Transakcja przebiegła pomyślnie. Polecam.
Pasta16
Transakcja przebiegła pomyślnie. Polecam.
więcej